Po śmierci właściciela mieszkania, domu albo działki rodzina często odkrywa, że cały majątek trafił do jednej osoby, a pominięci bliscy chcą dochodzić zachowku. Największe znaczenie ma wtedy nie tylko wysokość roszczenia, lecz także data, od której biegnie pięcioletni termin, oraz czynności, które mogą ten termin przerwać albo zawiesić.
Pięć lat może liczyć się od różnych zdarzeń
- 5 lat to podstawowy termin przedawnienia roszczenia o zachowek.
- Przy testamencie termin liczy się co do zasady od ogłoszenia testamentu.
- Przy darowiźnie lub zapisie windykacyjnym termin biegnie od otwarcia spadku, czyli śmierci spadkodawcy.
- Samo wezwanie do zapłaty zwykle nie wystarcza do przerwania biegu przedawnienia.
- Przedawnienie nie zawsze oznacza automatyczne wygaśnięcie roszczenia, ale pozwany może skutecznie odmówić zapłaty, podnosząc zarzut przedawnienia.

Przedawnienie zachowku wynosi co do zasady pięć lat
Zgodnie z art. 1007 Kodeksu cywilnego roszczenie o zachowek przedawnia się po pięciu latach. Nie ma jednak jednej daty początkowej dla wszystkich przypadków. Inaczej liczy się termin, gdy podstawą roszczenia jest testament, a inaczej, gdy chodzi o darowiznę albo zapis windykacyjny.
Zachowek jest przede wszystkim roszczeniem o zapłatę pieniędzy. Pominięty syn, córka, małżonek albo rodzic nie otrzymuje automatycznie części mieszkania czy działki. Może żądać sumy odpowiadającej należnemu udziałowi, o ile spełnia ustawowe warunki i nie został skutecznie wydziedziczony.
W praktyce najwięcej błędów wynika z utożsamiania terminu przedawnienia z momentem, w którym uprawniony dowiedział się o sprawie. Samo późne znalezienie testamentu albo późniejsza wycena nieruchomości nie zawsze przesuwa początek biegu terminu.
Gdy spadkodawca zostawił testament
Jeżeli roszczenie kierowane jest przeciwko spadkobiercy testamentowemu, pięć lat liczy się od ogłoszenia testamentu, a nie automatycznie od dnia śmierci. Ogłoszenie może nastąpić w sądzie albo u notariusza w ramach właściwej procedury spadkowej.
Jeżeli spadkodawca sporządził kilka testamentów, znaczenie może mieć testament, z którego treści uprawniony wywodzi swoje roszczenie. To jeden z powodów, dla których nie należy liczyć terminu wyłącznie na podstawie daty zgonu.
Gdy chodzi o darowiznę albo zapis windykacyjny
Roszczenie przeciwko osobie, która otrzymała od spadkodawcy darowiznę lub zapis windykacyjny, przedawnia się po pięciu latach od otwarcia spadku. Otwarcie spadku następuje z chwilą śmierci spadkodawcy.
Przykładowo, jeżeli właściciel mieszkania w Wieliczce zmarł 14 marca 2021 roku, a wcześniej darował lokal jednemu z dzieci, termin dla roszczenia wobec obdarowanego należy analizować od dnia śmierci. Przy pięcioletnim terminie trzeba dodatkowo uwzględnić zasadę końca roku kalendarzowego, dlatego w wielu przypadkach graniczną datą będzie 31 grudnia odpowiedniego roku.
Od której daty liczyć termin w konkretnej sprawie
| Rodzaj sytuacji | Początek biegu terminu | Najważniejsza uwaga |
|---|---|---|
| Testament i roszczenie wobec spadkobiercy | Ogłoszenie testamentu | Nie zawsze jest to data śmierci |
| Darowizna uwzględniana przy zachowku | Otwarcie spadku, czyli śmierć | Dotyczy roszczenia wobec obdarowanego |
| Zapis windykacyjny | Otwarcie spadku | Termin wynosi pięć lat |
| Dziedziczenie ustawowe i nierówne rozliczenia między spadkobiercami | Zasadniczo otwarcie spadku | W praktyce stosuje się regułę wynikającą z orzecznictwa |
| Fundusz założycielski fundacji rodzinnej lub mienie z jej rozwiązania | Otwarcie spadku | Aktualne przepisy również przewidują pięcioletni termin |
Przy liczeniu terminu znaczenie ma także art. 118 Kodeksu cywilnego. W przypadku terminu dłuższego niż dwa lata jego koniec co do zasady przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego. Nie oznacza to jednak, że można bezpiecznie czekać do ostatniej chwili, ponieważ skuteczne wniesienie pozwu wymaga prawidłowego przygotowania i opłacenia pisma.
Jeżeli testament został ogłoszony 8 czerwca 2021 roku, nie należy ograniczać się do prostego dodania pięciu lat i uznania, że termin kończy się 8 czerwca 2026 roku. Wstępne obliczenie trzeba połączyć z zasadą końca roku oraz sprawdzić, czy po drodze nie wystąpiło zdarzenie wpływające na bieg przedawnienia.
Darowizna mieszkania lub działki nie zawsze zamyka drogę do zachowku
Właściciel może za życia przekazać mieszkanie, dom albo działkę jednemu dziecku. Taka darowizna może zostać uwzględniona przy obliczaniu zachowku, ale trzeba odróżnić termin przedawnienia roszczenia od zasad ustalania, czy dana darowizna wchodzi do podstawy obliczeń.
Przy obliczaniu zachowku co do zasady nie dolicza się darowizn dokonanych ponad dziesięć lat przed śmiercią na rzecz osób, które nie są spadkobiercami ani uprawnionymi do zachowku. Ten dziesięcioletni limit nie działa jednak w taki sam sposób przy darowiźnie na rzecz osoby należącej do kręgu spadkobierców lub uprawnionych.
Pięć lat a dziesięć lat to dwa różne terminy
Pięć lat dotyczy możliwości dochodzenia konkretnego roszczenia. Dziesięć lat odnosi się natomiast do tego, czy określona darowizna zostanie uwzględniona przy tworzeniu substratu zachowku, czyli wartości, od której zachowek jest liczony.
Przykład z nieruchomością dobrze pokazuje różnicę. Jeżeli ojciec darował córce działkę, a po jego śmierci syn żąda zachowku, sama informacja, że darowizna nastąpiła dawno temu, nie wystarcza do oceny sprawy. Trzeba ustalić, kim była obdarowana, kiedy nastąpiła darowizna, jaka była jej wartość oraz czy nieruchomość nadal może odpowiadać za uzupełnienie zachowku.
Warto też pamiętać, że wartość darowizny ustala się według stanu z chwili jej dokonania, ale według cen z chwili ustalania zachowku. Przy szybko zmieniających się cenach mieszkań i działek w okolicach Wieliczki może to znacząco wpłynąć na końcową kwotę.
Co przerywa albo zawiesza bieg przedawnienia
Najbezpieczniejszym działaniem jest wniesienie pozwu o zapłatę zachowku przed upływem terminu. Taka czynność, jeżeli rzeczywiście zmierza do dochodzenia roszczenia, przerywa bieg przedawnienia. Po zakończeniu postępowania termin może rozpocząć się na nowo według zasad określonych w Kodeksie cywilnym.
Znaczenie może mieć również uznanie roszczenia przez zobowiązanego. Jeżeli spadkobierca pisemnie potwierdzi, że zachowek się należy, albo zapłaci jego część, może to zostać ocenione jako uznanie roszczenia. Nie każda rozmowa rodzinna albo ogólna obietnica zapłaty wywoła jednak taki skutek.
Samo wezwanie do zapłaty zwykle nie wystarczy
List polecony z żądaniem zapłaty jest przydatny dowodowo i często otwiera drogę do ugody, ale samo wezwanie do zapłaty co do zasady nie przerywa przedawnienia. Dlatego nie warto zakładać, że wysłanie pisma daje kolejne pięć lat.
Podobnie ostrożnie trzeba podchodzić do negocjacji. Mediacja lub zawezwanie do próby ugodowej mogą wpływać na bieg terminu, ale zwykle go zawieszają na czas postępowania, a nie automatycznie rozpoczynają całego okresu od początku. Treść wniosku i sposób prowadzenia sprawy mają znaczenie.
Wniosek spadkowy nie zawsze chroni każde roszczenie
W niektórych sprawach wniosek o stwierdzenie nabycia spadku albo zgłoszenie zarzutu nieważności testamentu może przerwać bieg terminu, zwłaszcza gdy roszczenie o zachowek jest bezpośrednio związane z rozstrzyganym dziedziczeniem. Nie traktowałbym jednak takiego wniosku jako uniwersalnego zamiennika pozwu o zapłatę.
Jeżeli termin zbliża się do końca, trzeba ocenić konkretną podstawę roszczenia i wskazać właściwą czynność procesową. Błąd polegający na prowadzeniu tylko korespondencji rodzinnej może okazać się kosztowny.
Co się dzieje, gdy termin już minął
Przedawnienie nie zawsze oznacza automatyczne wygaśnięcie samego roszczenia. Oznacza przede wszystkim, że osoba zobowiązana może uchylić się od zapłaty, podnosząc zarzut przedawnienia. W typowej sprawie między osobami prywatnymi sąd co do zasady nie powinien zastępować pozwanego i samodzielnie podnosić takiego zarzutu.
Jeżeli pozwany uzna roszczenie mimo upływu terminu, może dobrowolnie zapłacić albo zawrzeć ugodę. Nie można jednak budować planu na założeniu, że druga strona nie zauważy przedawnienia.
W wyjątkowych sytuacjach sąd może oceniać, czy skorzystanie z zarzutu przedawnienia nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. To rozwiązanie awaryjne, stosowane ostrożnie. Nie zastępuje terminowego pozwu i nie powinno być podstawą strategii procesowej.
Przeczytaj również: Jak zostać radnym osiedla? Pełny przewodnik i porady
Małoletni uprawniony wymaga osobnej analizy
Jeżeli uprawnionym do zachowku jest dziecko, a zobowiązanym jego rodzic, bieg przedawnienia może być zawieszony na czas trwania władzy rodzicielskiej. Przepisy przewidują też dodatkową ochronę osób bez pełnej zdolności do czynności prawnych.
Nie oznacza to jednak, że każdy małoletni automatycznie może dochodzić zachowku bez ograniczeń czasowych. Trzeba sprawdzić relację między uprawnionym a zobowiązanym, przedstawicielstwo ustawowe i konkretną podstawę roszczenia.
Jak zabezpieczyć sprawę o zachowek krok po kroku
- Ustal datę śmierci spadkodawcy i zdobądź akt zgonu.
- Sprawdź, czy był testament, kiedy został ogłoszony i jaka jest jego treść.
- Zidentyfikuj majątek, szczególnie nieruchomości, udziały, oszczędności i wcześniejsze darowizny.
- Ustal osoby zobowiązane do zapłaty. Zwykle w pierwszej kolejności jest to spadkobierca, a dopiero później określony obdarowany.
- Oszacuj zachowek, pamiętając o długach spadkowych, darowiznach i ewentualnych świadczeniach otrzymanych wcześniej.
- Wyślij wezwanie do zapłaty, ale nie traktuj go jako czynności, która sama chroni przed przedawnieniem.
- Przed upływem terminu podejmij właściwą czynność procesową, jeżeli ugoda nie jest realna.
Przy sporze o nieruchomość nie czekałbym na idealną wycenę. Warto przygotować możliwie rzetelne wyliczenie na podstawie dokumentów, a w razie potrzeby korzystać z opinii biegłego. W pozwie trzeba jednak prawidłowo określić kwotę żądania, ponieważ od wartości przedmiotu sporu zależy między innymi opłata sądowa.
W sprawach majątkowych opłata od pozwu wynosi obecnie 5% wartości roszczenia, jeżeli przekracza ono 20 000 zł, z ustawowym limitem 200 000 zł. Przy żądaniu 100 000 zł sama opłata od pozwu wyniesie co do zasady 5 000 zł, bez kosztów pełnomocnika i ewentualnej opinii biegłego.
Najważniejsza data to nie zawsze dzień śmierci
Jeżeli sprawa dotyczy testamentu, zacznij od ustalenia daty jego ogłoszenia. Jeżeli podstawą jest darowizna, zapis windykacyjny albo określone rozliczenie między spadkobiercami ustawowymi, punktem wyjścia będzie najczęściej data śmierci. Dopiero później analizuj dziesięcioletnie zasady dotyczące darowizn, wartość nieruchomości i sposób obliczenia należnej kwoty.
Sprawy dotyczące zgonów lub testamentów sprzed 23 października 2011 roku mogą wymagać sprawdzenia przepisów przejściowych, ponieważ dawniej obowiązywał krótszy termin. Przy dużej wartości mieszkania, domu albo działki nie odkładałbym oceny dokumentów na później, ponieważ jeden błędnie ustalony dzień może przesądzić o możliwości dochodzenia pieniędzy.
